Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
67 postów 109 komentarzy

ekonomia społeczna

leszeksmyrski - Kwestie społeczne są znacznie ważniejsze od politycznych. Nie znam nazwisk polityków, a jeśli nawet znam to nie zawsze kojarzę co mówili. To zaś co mnie interesuje, to system idei i wizji świata.

KOD - tombakowa obywatelskość.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Refleksje po marszu KOD.

 Mateusz Kijowski wystąpił w Polsacie po sobotniej manifestacji KOD. Nie podano najważniejszej informacji, ilu było uczestników? Zamiast tego usłyszałem o pomyśle pracy organicznej. Pomysł stary i skuteczny, ale wśród arystokracji partyjnej rzeczywiście nowatorski. Postmodernizm skutecznie wybełtał wartości, przynajmniej w głowach poddanych standardowej modernistycznej edukacji. Praca organiczna to coś, czym zajmuję się naukowo, jedyna skuteczna forma działania, która daje możliwość zmiany jakichś konkretnych parametrów społecznych do pożądanego stanu. Polega na rozmowach z ludźmi, poszukiwaniu sposobów pokonywania przeszkód i powolnego wzrostu organizacyjnego. Bardziej jednak chodzi o zespół wartości i wizji świata niż wywieranie bezpośredniej presji na system. 

To optymalna strategia. Przekonywanie długofalowe zastosowały organizacje prawicowe przez ostatnie kilkanaście lat i dzięki temu zmiotły rząd zbudowany na jawnej akceptacji złodziejstwa. Jednak postmodernizm to w zasadzie całe środowisko, dlatego nowy rząd zamiast ograniczać możliwości kradzieży skoncentrował się na patriotycznych manifestacjach i jałowych pogróżkach o karaniu. Swoją drogą sama idea karania złodziei za przestępstwa jest dla niektórych polityków wręcz odrażająca. Zwłaszcza jeśli złodziej należy do ich warstwy społecznej.

Budowanie oddolności i obywatelskości odbywa się na poziomie relacji twarzą w twarz, później zaś na poziomie małych, kilkunasto - kilkudziesięcioosobowych grup. Im więcej zaangażowanych ludzi tym łatwiej o konflikty i sprzeczności interesów. Im więcej grup, tym mniej wspólnych przekonań, coraz węższe cele. Dlatego proces integracji małych struktur trwa bardzo długo. Kiedy pojawia się wódz który integruje grupę, procesy zachodzą szybciej ale wtedy trudniej zachęcić innych do przyłączenia się. Jeśli w kilku grupach są silni wodzowie, grupy są efektywne, ale trudniej im się połączyć. Ułatwieniu procesu integracji małych grup służy demokracja i jej procedury. W taki sposób właśnie miało to miejsce w działaniach organizacji prawicowych, co miałem okazję obserwować przez kilka lat, biorąc udział w spotkaniach wybranej organizacji.

KOD to odwrotność tego procesu. Powstał spontanicznie w redakcji Gazety Wyborczej, otrzymał wsparcie TVN i Polsatu. Na manifestacje zaczęły przychodzić tłumy, co jest normalne w świecie kreowanym przez środki masowej komunikacji. Tłumy otrzymywały jasne i proste wskazówki gdzie się zebrać, co mówić, jak się zachowywać. Mogli poczuć więź z innymi wykrzykując nienawiść do kaczofaszyzmu i głupich katoli, którzy zepsuli to co było. Mieli jednak pecha, wstrętny kaczor rozdał matkom po 500 na bachora, to był cios jaki naprawdę ich zabolał.

Nie chodzi tylko o to że motłoch dał się kupić. Ważna jest też relatywna wartość własnego bogactwa. W Europie i USA w latach 70-tych różnica między bogatymi i biednymi była dużo mniejsza niż dziś. społeczeństwo trwało w stanie stabilnej równowagi. W Afryce w tamtych czasach rozwarstwienie było większe, różnica między biednymi a bogatymi ogromna. Bogaty mieszkaniec Akry miał złote krzesło w kształcie tronu i czuł się królem. Relatywnie był bogatszy od europejskiego milionera, tamtemu bowiem kultura ograniczała ostentację. Arystokratyczni Francuzi z książęcych rodzin na ulicy odróżniali się mniej od prostych robotników, niż afrykański sklepikarz od tragarza. Jednak popkultura zniosła kulturowe ograniczenie ostentacji, pokazanie że jest się bogatym dziś dla bardzo nielicznych jest oznaką chamstwa, raczej kojarzy się z sukcesem. To relatywizm, którego nie unieważnimy samym faktem jego demaskacji. Tak po prostu jest.

Dlatego 500 plus najbardziej zabolał celebrytów. Dostępność elitarnych dóbr nagle stała się bardziej popularna. Plebs zaczął wnikać w miejsca dawniej dla siebie niedostępne. Wystraszone księżniczki popkultury żaliły się w swoich środowiskach, za co spotykało je szyderstwo ze strony tegoż motłochu. Nagle świat celebrytów stał się oblężoną twierdzą, otrzymującą razy zamiast podziwu i owacji.

W tym środowisku więc powstaje pomysł pozytywizmu, siłaczki mają pójść między strzechy i wytężoną pracą pokazywać biedakom jak żyć. Tyle tylko że od połowy XIX wieku sytuacja trochę się zmieniła. Ciemne masy nauczyły się czytać i pisać, zaczęły same dyskutować i same się zorganizowały. Think tank KOD-u znalazł się w sytuacji hurtownika, który widząc trend kupił wyłączność na handel kasetami VHS, zainwestował, zapożyczył się i czeka na profity.Jednak w międzyczasie technologia poszła odrobinę do przodu i nagle wszyscy oglądają filmy na DVD. Najskuteczniejsze chwyty reklamowe nie zmienią sytuacji, najlepsze promocje, największe kampanie, najseksowniejsze hostessy nie zmienią sytuacji. Nawet gdyby wsparli go teraz Szpak, Wiśniewski, Sykut-Jerzyna, Lewandowski, Boney M, kcent, Orange i T-Mobile, niczego nie zmienią.

Można sprzedać tombak jako złoto, ale można to zrobić tylko raz. Manifestacja KOD miała, miejsce w Warszawie, mieście Hanny Gronkiewicz-Waltz, najsłynniejszej aktualnie popleczniczki systemu złodziejskiego. Kijowski nie wspomniał o tym ani słowem. Mówił zas o niej pan Śpiewak, który postanowił że na marsz KOD-u nie pójdzie. 

Przez pewien czas patrzyłem na ruch KOD z naukowym zainteresowaniem, może nawet z odrobiną sympatii. Miałem nadzieję że z poziomu politycznego zechcą przejść na poziom obywatelski. Teraz jednak widzę że ich cel jest odwrotny, chcą zaadoptować mechanizmy społeczne do działań politycznych.

KOMENTARZE

  • Spontaniczność?
    "KOD powstal spontanicznie". Nie uwierzę w coś takiego. Przerabiałam kiedyś obywatelską inicjatywę i wiem jak było ciężko, a było w nią zaangażowanych wiele osób i to osób cieszących się społecznym zaufaniem. Ta inicjatywa upadła. Dlatego nie wierzę w spontaniczność. Ludzie mają dość polityki. Ta akcja musiała być długo przygotowywana, no i potrzeba było na nią sporo pieniędzy.
  • Soros przyznaje: „Popieram i finansuję KOD”
    http://odbudowarp.pl/soros-przyznaje-popieram-i-finansuje-kod/
  • @Talbot 11:30:00
    Czyli wszystko było zaplanowane i przygotowywane. Jednak do tego potrzeba ludzi. Aktywistów trzeba było opłacić. Uczestników co niektórych też. A reszcie trzeba wmówić, że robią coś dobrego dla siebie, dla kraju itd. Stara śpiewka, dziwię się, że dalej co niektórzy dają się na to nabrać. Bo znam takie osoby. Te osoby uważają, że robią coś dobrego dla kraju. Nie docierają do nich żadne argumenty. Kompletnie nic – po prostu ściana. Z czymś takim jeszcze się nie spotkałam w moim życiu.
  • @leoparda 11:40:37
    To resortowe dzieci i ich pociotki walczą o przetrwanie.
    Zeby było, tak jak było.
  • @ Autor
    Rzeczywista, REALNA praca organiczna opierała się na WŁASNOŚCI. Głównie polskich ziemian. Czy może chodzi Panu o propagowanie socjalizmu przez te wszystkie "siłaczki" i innych Żeromskich? Właśnie dążyli do odebrania własności i potem już "praca organiczna" była tylko memem. I tak jest do dzisiaj.
  • @Talbot 11:51:57
    Na pewno jest taka grupa osób i może znaczna. Oni mają w tym swój interes. Jednak wydaje mi się, że jest grupa osób niezwiązanych, które nie mają w tym interesu jak paru moich znajomych. Dla mnie jest to bardzo dziwne, bo oni nigdy zbytnio nie angażowali się politycznie. A teraz zachowują się jak zaczadzeni. Nie umiem tego rozgryźć dlaczego tak jest.
  • @Talbot 11:51:57
    To resortowe dzieci i ich pociotki walczą o przetrwanie/

    Oczywiście!

    Potomstwo Ub-eków i TW władców Polski - wciąż.
    Ci dla których lekkie prace w budżetówce za dobre pieniądze i z emeryturą w wieku 40 lat.

    pozdr:)
  • @KOSSOBOR 13:26:34
    Własność to jeden z ważnych warunków solidarności i patriotyzmu, ale nie jedyny. Dużo ważniejsza jest jakość relacji opartych o prawdę i miłość.
    Pozdrawiam.
  • @Talbot 11:30:00
    Oczywiście że tak było. Słowo "spontaniczny" zostało użyte w sensie ironicznym.
    Pozdrawiam.
  • @leoparda 11:14:17
    "Spontanicznie" powinno być w cudzysłowie albo z ikonką ironii.
    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930