Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
54 posty 103 komentarze

ekonomia społeczna

leszeksmyrski - Kwestie społeczne są znacznie ważniejsze od politycznych. Nie znam nazwisk polityków, a jeśli nawet znam to nie zawsze kojarzę co mówili. To zaś co mnie interesuje, to system idei i wizji świata.

Trzeźwość jako stan świadomości.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kolejna notka sierpniowa.

Dziękuję wszystkim Państwu za przeczytanie mojej notki na temat trzeźwości i za wszystkie komentarze. Nawet te promujące alkoholowy styl życia są dla mnie cenne, bo dają wyobrażenie o strukturze świadomości w społeczeństwie. Do tej pory pisałem o złodziejstwie w organizacjach, jednak problem trzeźwości jest dla mnie podwójnie ważny. Po pierwsze osobiście, po drugie jest on w pewien subtelny sposób powiązany z problemami komunikacyjnymi, które występują w organizacjach, a które powodują że osiągane przez nas rezultaty coraz mocniej odbiegają od zakładanych.
Osobista trzeźwość połączona ze wspomnieniami okresu intensywnego używania alkoholu i narkotyków pozwala mi sformułować szkic odpowiedzi na pytanie, zadane mi przez Panią Veritę. Pozwolę sobie zacytować fragment:
„Najlepiej życzyć całego życia trzeźwego, Panie Leszku.   … Po drugie...nikt nie zadaje pytania:- dlaczego się pije ? Każdy z osobna jak i całe społeczeństwo MUSI znaleźć odpowiedź na to pytanie !!!!Bez tego nie ruszymy z miejsca. Generalnie jako przyczynę można uznać brak poczucia i brak realnego szczęścia, brak zadowolenia z siebie i sytuacji. …”
Ja pozwoliłem sobie odwrócić pytanie. Dlaczego ludzie nie piją alkoholu? Dla mnie to przede wszystkim kwestia samopoczucia. O ile kiedyś miałem wrażenie że odurzenie w jakiś sposób może mi pomóc, z perspektywy dwudziestu lat bez alkoholu i ćwierćwiecza bez heroiny wiem że było to wyłącznie złudzenie, powodujące oddalenie problemów, które wracały wzmocnione. Wszelkiego rodzaju bóle egzystencjalne przeżywane w młodości zwykle bardzo intensywnie, były wytłumiane w ten sposób, ale ich przyczyny miały podłoże w konstrukcji, którą właśnie wtedy budowałem, w konstrukcji samoświadomości.
Współcześnie umiemy opowiedzieć coś na temat sieci neutronowej, tworzącej nasz mózg. W czasach mojej młodości ta wiedza była już znana, ale wtedy jej interpretacja zdawała się potwierdzać materialistyczny obraz człowieka, jako przypadkowego rezultatu odrębnych od siebie oddziaływań przyrodniczych. Bóg był symbolem opresji a przełamywanie opresji obowiązkiem wolnego człowieka. Tkwiła tam sprzeczność obowiązku tworzącego wolność, ale ta sprzeczność jest elementem dużo później odnalezionej przeze mnie u Luhmanna podwójnej kontyngencji. Błąd tego rozumowania jest dużo bardziej subtelny, dotyczy powiązanej z poszukiwaniem wolności i odczuwania szczęścia intencjonalności
Struktury świadomościowe nie są prostym sumowaniem się fizycznych oddziaływań. Sieć neuronowa, mimo swojej niewyobrażalnej komplikacji nie jest ostatecznym produktem ewolucyjnego działania. Jest jednak istotnym jego elementem. Kiedy system wzbudza sprzężenia wykraczające poza własną wytrzymałość, niedoświadczony operator nie potrafi zastosować sprzężeń korygujących, stosuje więc najprostszy i najszybszy sposób na osłabienie mocy sprzężenia – wypija pewną ilość alkoholu, albo używa inną substancję rozładowującą napięcie.
W miarę rozwoju pojedynczego systemu psychicznego, jakim jest człowiek, wykształca się umiejętność zarządzania sprzężeniami. Jednak czasami umiejętności te są niewystarczające. Dzieje się tak albo dlatego, że umiejętności regulacji sprzężeń są zbyt małe, albo środowisko działania systemu społecznego jest nowe i wymaga nabycia nowych umiejętności sterowniczych. Tak zwykle zdarza się gdy młody człowiek staje wobec zmian w ustabilizowanym trybie życia.
W każdym momencie rozwoju systemu psychicznego problemy psychologiczne zamieniają się w socjologiczne i społeczeństwo zaczyna wywierać wpływ na jednostkę. Wpływ ten niektórzy myśliciele nazwali opresją. Freud uznał że źródłem tej cywilizacyjnej opresji jest sex i od tej chwili cała zachodnia nauka w tym kierunku zwróciła swoją uwagę.
Opresja jednak nie jest jakimś mitycznym smokiem, którego pokonanie umożliwi nam szczęśliwe i beztroskie życie. Tak naprawdę opresja jest systemem algorytmów, pozwalających nam nauczyć się jak uzyskać maksimum dostępnego szczęścia i wolności w warunkach realnych społecznych uwarunkowań. Jeśli nie nauczę się rachunku różniczkowego, nie będę umiał zachwycić się ekstatycznym pięknem teorii względności, ale z tą niepełnosprawnością mogę wieść szczęśliwe i dobre życie. Jeśli nie nauczę się algorytmów funkcjonowania w społeczeństwie na poziomie relacji bezpośrednich z najbliższymi, będę musiał używać środków psychoaktywnych do redukcji nadmiernych sprzężeń i moje życie nie będzie już optymalnie szczęśliwe i dobre.
Odpowiadając na komentarz Pana Sławomira Tomasza Rocha, którego również pozdrawiam. Wino jest potrzebne, pełni ważne funkcje. Moje wpisy o trzeźwości nie są skierowane do wszystkich, jedynie do tych, którzy dostrzegają problem alkoholizmu. Są ludzie pijący czasami alkohol, którzy alkoholikami nie są a nawet nie znają takich ludzi. Alkohol nie jest demonem, demony pojawiają się w naszych umysłach i są realnymi bytami, złożonymi z emergentnych systemów pojęciowych. Ewangelia uczy jak je wypędzać. Ale o tym może kiedyś w przyszłości.
Przepraszam wszystkich komentatorów, że nie odpowiadam zawsze i wszystkim. Spowodowane jest to brakiem czasu, ale również szacunkiem. Nie chcę udzielać odpowiedzi zbywających, wszystko co piszę jest głęboko przemyślane. Czasami jednak nie umiem odpowiedzieć od razu, albo też komentarz jest kontekstualny i odpowiedź zbyt późna jest chybiona. Zawsze jednak czytam uważnie wszystkie komentarze.
Dziękuję za czas poświęcony na przeczytanie i pozdrawiam serdecznie wszystkich czytających.
 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Piją "niedostosowani", ale do tej grupy należy zaliczyć też poszukujących.

    Stabilni psychicznie, nie chcący wychodzić poza utarte ramy doświadczeń - tego bodźca nie potrzebują.

    Generalnie, oderwanie od "bieżączki", natłoku bodźców różnego rodzaju, a często sprzecznym oddziaływaniu powoduje potrzebę ustabilizowania psychiki poprzez oderwanie od tej "bieżączki" i ułożenie na nowo wszystkiego.
    To męski punkt widzenia - mężczyzna musi dokonywać perspektywicznego oglądu rzeczywistości.
    Kobiety, nastawione introwertycznie, a kierujące się zasadą przyjemności, stan przywrócenia stabilności psychiki osiągają aplikując sobie jakąś przyjemność - zakupy, kosmetyczka, czy ciacho.

    Istotnie się więc różnimy.

    Natomiast to nie odnosi się do patologii, gdzie chodzi nie o przywrócenie stabilności psychiki, a stan odrzucenia rzeczywistości.
    Stąd więcej alkoholików "męskich" i grubych kobiet. To to samo.
  • Platfusy taplają się w błocie i alkoholu .....
    a Polacy w sierpniu o trzeźwość umysłów pielgrzymują


    https://pbs.twimg.com/media/DGXwFQRXoAA_l6b.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/DGXvvgkXUAEGVVW.jpg
  • Wpis trafny z jednym ale
    ukazał się w dniu gdy obchodzimy .....

    https://pbs.twimg.com/media/DGX93QgXoAARLZQ.jpg

    Trzeba to święto uczcić....
    8-))))))))))
  • @Husky 10:36:59
    Bo Polacy kochają akcje m.in. sierpień miesiącem trzeżwości. A dlaczego nie cały rok? Ktoś im te akcje podpowiada.
    Z drugiej strony czytałam gdzieś, że nie należy ufać ludziom, którzy nie piją (no chyba, że nie mogą)
    Z trzeciej strony - w rzeczywistości, w jakiej funkcjonujemy, tylko ktoś mało wrażliwy i gruboskórny potrafi ją zaakceptować.

    Do Autora: nie czytałam pierwszego artykułu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031