Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
70 postów 110 komentarzy

ekonomia społeczna

leszeksmyrski - Kwestie społeczne są znacznie ważniejsze od politycznych. Nie znam nazwisk polityków, a jeśli nawet znam to nie zawsze kojarzę co mówili. To zaś co mnie interesuje, to system idei i wizji świata.

Ćwiąkalskiemu - pieniacz.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Witam. Jestem pieniaczem sądowym.

W 2013 stworzyłem spółdzielnię socjalną, która dostała 380 tysięcy dofinansowania. Pieniądze zdefraudował facet, który po prostu mógł. O tym że mógł zorientował się z nieformalnych rozmów z operatorem. Tam mu opowiedzieli że nic nie grozi za defraudację, bo system jest szczelny. Nam opowiadali na szkoleniach coś przeciwnego.
Wyobraź sobie człowieku że się wpieniłem, zajmuję się spółdzielczością i to miało być dzieło mojego życia. Ale dzięki temu że się wpieniłem, przyjrzałem się dokładnie systemowi, którego bronisz. Między innymi prowadzę sprawy w sądzie i opisuję dokładnie jak przebiegają. Te sprawy sądowe są powiązane z działaniami urzędników, policjantów, prokuratorów, prawników i zwykłych przypadkowych ludzi. Zamierzam skorzystać ze skargi nadzwyczajnej, żeby zakłócić spokojny sen złodziei.
Zbudowaliście perfekcyjnie działający system, w którym złodziej może kraść spokojnie, pod warunkiem że wie z kim ma się kolegować. Wyobraź sobie, że ten system mi się nie podoba. Wyobraź sobie nawet to, że on nie podoba się większej części społeczeństwa, co objawiło się wynikiem wyborów w 2015.
Żebyś nie poczuł się nadmiernie zarozumiały, jesteś tylko drobnym elementem złodziejskiego systemu, budowanego od kilkuset lat, ale on teraz właśnie zapada się pod własnym ciężarem.
Najbardziej przerażająca dla was jest wizja motłochu żądającego od sądów sprawiedliwości, bo wy zabrnęliście tak daleko w swoim cynizmie, że pojęcie sąd nie budzi w was żadnego skojarzenia z pojęciem sprawiedliwość. Macie zorganizowany system pojęć do którego dopuszczacie wtajemniczonych i chcecie aby to trwało jak najdłużej. Nie rozumiecie że okręt oblepiony szlamem płynie dużo wolniej niż mógłby płynąć. To podstawowy imperatyw wynikający z teorii systemów, oddzielenie części systemu od szkodliwych elementów środowiska. Zabawiajcie się więc sami w tym zakłamanym złodziejskim grajdole.
Mógłbyś człowieku uwierzyć w uczciwość, ale szkoła, studia i doświadczenie jakie posiadasz uniemożliwiają ci to. Chcesz jednak swoją niepełnosprawność wcisnąć nam pod handlową nazwą realizm. Ale ja tego nie chcę i myślę że sporo ludzi nie chce więcej kupować tego, co masz do sprzedania. Ostatnie dwa lata pokazały że nie mamy obowiązku godzić się na złodziejstwo.
Wasze skamlenie słychać jeszcze u Michnika i w paru zaprzyjaźnionych z nim ośrodkach, ale popyt na to już się kończy, tak jak skończył się na kasety VHS.
Jeśli zechcesz, możesz odrzucić cały chłam, którym nasiąknąłeś w trakcie kariery i uwierzyć że świat może być uczciwszy. Jeśli nie, spadaj ty i podobni tobie ciule, i już nigdy nie wracajcie.

KOMENTARZE

  • Życze zwyciestwa w walce z złodziejskim systemem, ale nie wierze w sprawiedliwośc.
    "Zbudowaliście perfekcyjnie działający system, w którym złodziej może kraść spokojnie, pod warunkiem że wie z kim ma się kolegować."

    Jeżeli jesteś małym przedsiębiorca , staruszkiem w Lidlu, to cię wsadzą nawet za kradzież batona w supermarkecie. Jeżeli kradniesz dla ponadnarodowych korporacji, to jesteś biznesmenem. Jak będziesz miał za dużo pieniędzy też cię okradną, bo tylko „ich” mają prawo do dużej kasy.

    Np. dodawanie wody, papieru i kolagenów do mięsa przez jeden z wiodących zakładów przetwórstwa w Polsce, to nie oszustwo i kradzież tylko technologia, a złodziej to biznesmen. Okradanie przez zagraniczne firmy, Polski z należnego podatku przez raje podatkowe, to nie złodziejstwo tylko przedsiębiorczość.

    Jak nie zapłacisz żydowskiej TV abonamentu to przyjdzie do ciebie komornik i Cię okradnie w imię prawa. Chociaż nie masz telewizora, bo powinnaś go mieć z założenia. Jak TV okrada cię z prądu, średnio ¼ mocy pobieranej przez odbiornik telewizyjny, bo tyle trwają reklamy których nie chcesz oglądać. To jest to twoja inwestycja w dostęp do informacji handlowej, czy życzysz sobie tej informacji czy nie.

    Daje 5+, i współczuję bo złodziejskim systemem nie wygrasz. To nawet nie zależy od tego czy sądy będą reformowane , czy nie ?

    Korupcja była i będzie. Nawet po najlepiej zrozumiałej reformie sądownictwa.

    Twój problem leży w wprowadzonych przez parlament pro złodziejskich ustawach. Tam zaczyna się niesprawiedliwe prawo. Korupcja to inny problem. Z korupcja po prostu trzeba walczyć.
  • @autor
    Też jestem pieniaczem sądowym, ale jedno muszę sprostować.
    To nie pojęcia języka prawnego są winne , ale ich nierozumienie i udawanie , że się nie rozumie. Polskie prawo w teorii (równie pełnej prawniczych pojęć jak praktyka) i w stosowaniu , to dwa zupełnie różne prawa.
  • @Fischer 13:05:41
    Najlepsze ustawy nic nie dadzą , jeśli ich wcielanie w życie będzie nadzorowała specjalna kasta, która może wszystko dowolnie i bezkarnie interpretować.
    Jak w tym wierszyku:
    Miłość to bardzo piękne uczucie
    a tak potrzebne , jak dziura w bucie.
    Bo gdyby dziury w bucie nie było
    którędy by się nogę włożyło?
  • @Mariusz G. 19:31:39
    Bzdura Mariusz , to jest element przejęcia władzy absolutnej i zamach na demokracje.
    PiS po przez zamach na resorty podległe MSW , prokuraturę, trybunał , a teraz sądy. Przygotowywane sobie grunt do walki z opozycją podczas najbliższych wyborów. Są to elementy strategii PIS, były stosowne ustawy o demonstracjach, uprawnienia dla Obrony Terytorialnej, będzie atak na samorządy i zmiana ordynacji wyborczej. To ty nie znasz wewnętrze strategii PiS-u. Bronisz ustawy o sądach z własnej woli, czy realizujesz plan ? Chyba nie liczysz na to, że sądy będą lepiej działały. Temida jest ślepa od tysiącleci na całym świecie, i PIS tego nie zmieni i nie zamierza. Walka idzie o władzę absolutną.

    Zobaczysz nawet Narodowcy, dostaną z buta jak przyjdzie na to czas. Wiem !
  • @Fischer 13:05:41
    Prawda jest taka, ze sądy a zwłaszcza ten najwyższy, apelacyjny a nawet okręgowe to korupcja, kolesiostwo i nieformalny zakaz zatrudniania prawników spoza nadzwyczajnej kasty czyli zakaz zatrudniania Polaków. Polaków i nie powiązanych rodzinnie z obecną nadzwyczajną kastą. Efekt: zawody prawnicze są dziedziczne. Nieważne, że syn czy córcia pochodzenia prawniczego są głupi, tępi bo i tak sami swoi go przepchną przez uczelnię, na ogół jest to zaanektowany dla takich „orłów” z pochodzeniem UJ oraz UW a potem przepchną przez wszelkie aplikacje i egzaminy…..Itd.itd. i adwokat, prokurator, sędzia gotowy! Ważne aby był dyspozycyjny i słuchał się starszych i mądrzejszych! Tak jak gen. Sosnkowski wydał rozkaz odżydzenia Wojska Polskiego przed bitwą warszawską w 1920r, z wiadomym skutkiem, tak obecnie trzeba leczyć ten nasz wymiar niesprawiedliwości. Maria Dąbrowska w swoich dziennikach pisała pod datą 17 czerwca 1947 r.: „UB, sądownictwo są całkowicie w ręku żydów. W ciągu tych przeszło dwu lat ani jeden żyd nie miał procesu politycznego. Żydzi osądzają i na kaźń wydają Polaków”. A pod datą 27 maja 1956 r. ta sama Dąbrowska pisała: „Ostatnimi tygodniami byłam w Nieborowie w towarzystwie samych żydów oprócz Anny i Bogusia. Częste ich rozmowy o wzrastaniu antysemityzmu. Czemu dziś sami są częściowo winni bo jak można było dać sobą obsadzić wszystkie ‚kluczowe pozycje’ życia Polski: prokuratury, wydawnictwa, ministerstwa, władze partii, redakcje, film, radio itp.” Jedną z żydowskich emigrantek 1968 roku i niezłomną tropicielką polskiego antysemityzmu była Alina Grabowska. Mimo to sama przyznała na łamach paryskiej Kultury z grudnia 1969 roku: „W pierwszych latach powojennych (a nawet i później) znakomitą, niestety, większość pracowników UB stanowili żydzi”. Dzienniki prowadził również nieodżałowany Stefan Kisielewski. Oto zapisek z 18 października 1968 roku:
    Dwadzieścia lat temu powiedziałem Ważykowi, że to, co robią żydzi, zemści się na nich srodze. Wprowadzili do Polski komunizm w okresie stalinowskim, kiedy mało, kto chciał się tego podjąć z ‚gojów’ (…)”. 4 listopada 1968 roku pisał tak:
    „Po wojnie grupa przybyłych z Rosji żydów-komunistów (żydzi zawsze kochali komunizm) otrzymała pełnię władzy w UB, sądownictwie, wojsku, dlatego, że komunistów nie-żydów prawie tu nie było, a jeśli byli, to Rosja się ich bała. Ci żydzi robili terror, jak im Stalin kazał (…)”. Oczywiście mogą to być subiektywne, nie mające związku z rzeczywistością opinie cytowanych osób. Wielki żal, jaki do ubowców, sędziów i prokuratorów żydowskiego pochodzenia czuła zmarła niedawno Maria Fieldorf-Czarska też był zapewne nieuzasadniony i wynikał z tego antysemityzmu zrodzonego z europejskiej ciemnoty. Mówienie, że za zbrodnią sądową jej ojca, polskiego bohatera i patrioty od początku do końca stali żydzi razi salonowców. Fakt, nie ma w tym za grosz wyczucia politycznej poprawności choć jest to stuprocentowa prawda. Po zakończeniu drugiej wojny światowej liczba ludności polskiej zamieszkałej w PRL wynosiła 24 miliony, a ilość ludności pochodzenia żydowskiego w latach 1947-49 ustabilizowała się na poziomie 100 000 osób. Łatwo obliczyć, że stanowiło to 0, 42% ogółu mieszkańców Polski.
    W 1989 roku sprytnego zabiegu dokonała Krystyna Kersten w pracy „Żydzi-władza komunistów”. Zsumowała ona wszystkich zatrudnionych w MBP pracowników w liczbie 25, 6 tys. i ogłosiła upadek mitu o żydokomunie, gdyż w tej liczbie znalazło się 438 osób pochodzenia żydowskiego. Wyszło jej, że stanowili oni 1, 7% ogółu zatrudnionych. Tylko czterokrotna nadreprezentacja, czyli nic. Cały sens tej manipulacji polegał na tym, aby uniknąć wykazywania procentowego udziału żydów w aparacie represji, na najwyższych, kierowniczych stanowiskach. A to właśnie tam zapadały decyzje o fingowanych procesach polskich patriotów i mordowaniu „żołnierzy niezłomnych”. Warto tu przytoczyć diametralnie inne dane podawane przez sowieckiego doradcę MBP płk Sieliwanowskiego w raporcie skierowanym do Berii z 20 października 1945 roku: „[…] W Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego pracuje 18, 7 proc. żydów, 50 proc. stanowisk kierowniczych zajmują żydzi. W I Departamencie tego Ministerstwa pracuje 27 proc. żydów. Zajmują oni wszystkie stanowiska kierownicze. W Wydziale Personalnym – 23 proc. żydów, na stanowiskach kierowniczych – 7 osób. W Wydziale ds. Funkcjonariuszy (inspekcja specjalna) –33,3 proc. żydów, wszyscy zajmują odpowiedzialne stanowiska. W Wydziale Sanitarnym MBP – 49,1 proc. żydów, w Wydziale Finansowym – 29,9 proc. żydów”. Ostatnia praca na ten temat, której wiarygodności do dziś nikt nie podważył, to opracowanie Krzysztofa Szwagrzyka z Wrocławskiego IPN zatytułowane „żydzi w kierownictwie UB. Stereotyp czy rzeczywistość?” Oto fragment:
    „Analizie poddano zawartość Informatora MSW oraz akt osobowych 450 osób zajmujących kierownicze stanowiska w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego oraz 249 z Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Publicznego, uzupełnioną o dane zaczerpnięte z innych źródeł. Jak pokazują jej wyniki, w latach 1944–1954 na 450 osób pełniących najwyższe funkcje w MBP (od naczelnika wydziału wzwyż) 167 było pochodzenia żydowskiego (37,1 proc.).” Przypominam jeszcze raz, że ludności pochodzenia żydowskiego było w Polsce w tym okresie 0,42%. Dlatego nie dziwi końcowy wniosek autora pracy, który pisze:
    „W świetle zaprezentowanych danych statystycznych teza o dużym udziale Żydów i osób pochodzenia żydowskiego w kierownictwie UB sformułowana została na podstawie prawdziwych przesłanek i jako taka odzwierciedla fakt historyczny.” Oczywiście można tak jak pseudo-historyk Gross powiedzieć, że: „Komuniści pochodzenia żydowskiego […] pracowali w bezpieczeństwie, jako komuniści, a nie, jako żydzi”,ale wtedy Pani Alina Cała, sam Gross i cała reszta tropicieli polskiego zwierzęcego antysemityzmu nie powinni winić całego polskiego narodu za udział w holokauście i antysemityzm i przyjąć, że na przykład Polak, z chwilą podjęcia się obrzydliwego procederu szmalcownictwa przestawał być Polakiem i działał już nie jako Polak ale szmalcownik. Jak to jest, że pseudo-historyczne prace Grossa zdobywają rozgłos na całym świecie, a świetne historyczne opracowanie Szwagrzyka nie przebiło się nawet do polskiej opinii publicznej? Myślę, że wpisuje się to wszystko w proces pisania historii na nowo. Można, a nawet trzeba mówić głośno o Polakach jako zbrodniarzach i antysemitach, lecz już Niemców, głównych sprawców zbrodni nazywa się dziś nazistami. Żyd w momencie kiedy stawał się komunistycznym zbrodniarzem przestawał być żydem, zaś Niemiec mordujący żydów, z Niemca stawał się automatycznie nazistą. Ciekawy jestem ile kosztowałoby Polskę to aby zostać objętym tym wymyślnym i pomysłowym mechanizmem zdejmowania odpowiedzialności z narodów zgodnie z aktualną „mądrością etapu”? 65 miliardów, czy więcej?
  • @Fischer 21:17:41
    Czy ja tu napisałem chociaż słowo o moim zdaniu na temat reform PiS?!
    Te bzdury to owoc moich osobistych doświadczeń popartych odrobiną wiedzy prawniczej. Masz inne doświadczenia z sądów? - to albo jesteś znajomym królika, albo farciarzem. A weź i tak spróbuj posądzić się z silniejszym, powodów pewnie znajdzie się tysiąc. Będziemy mogli wówczas pogadać, bo chyba nie bardzo wiesz, o czym mówisz.
  • @Mariusz G. 19:12:17
    Tak wiem czytałem i podziwiam twoja walkę z aparatem sprawiedliwości. Wygrasz nie poddawaj się , jak nie to kieruj sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Wygrasz bo prawie wszystkie sprawy tam przegrywa nasz Rząd, a ty masz racje.

    Rozumiem twój żal. Nikt nie lubi sądów, nawet ci co wygrywają, o przegranych, pokrzywdzonych nie wspomnę. Na tych emocjach grają autorzy reformy sądownictwa, ale ta reforma tej sytuacji nie zmieni.

    W małych sprawach nie politycznych masz szanse na uczciwy proces, możesz się odwoływać do wyższych instancji, sprawa trafi do innych sądów, miast łańcuszek zależności zostanie przerwany. Jeżeli stoi za tobą litera prawa, masz dowody wygrasz, same racje nie wystarczają.

    Ale gdy jest to sprawa polityczna lub idzie o dużą kasę, gdzie ktoś zagiął na ciebie parol przegrasz gdy będziesz starał się grać dalej fer..

    Nie chcę się tu rozpisywać, ale nie jedną batalie sadową stoczyłem . Teraz walczę z wielkim koncernem medialnym (nawet nie pamiętam, ale chyba o 85 gr, albo 1,85 zł). Mam ubaw po pachy, wystawili mi fakturę na taką kwotę, bezpodstawnie (niestety umowy, rachunki , paragony przechowuje latami).

    W związku z czym, zmusiłem dużą międzynarodowa firmę do zaangażowania prawników, muszą stawiać się na rozprawy w moim mieście. Nie zgodziłem się na żadne ugody, bo mi na to honor nie pozwala.

    Żądałem ujawnienia nazwiska szefa koncernu (głównego udziałowca- szefowie strasznie się ukrywają), bo wobec niego kierowałem pozew, a nie jakiejś firmie z Polski, która usiłowała mnie okraść na jego polecenie. Mało tego korzyści płynące z wyłudzenia tych paru groszy szły za granice do centrali, a nie do polskiego przedstawiciela.

    Mało żeby nie oddalono pozwu ze względu na znikomą szkodliwość społeczną udowodniłem żydowi, że takie wyłudzenie stosował wobec innych korzystających z jego abonamentu i bonusów które nie właściwie rozliczał w wypadku odstąpienia od umowy.

    Dokładnie gdy przystępowałem do umowy nie dawano za darmo kodera satelitarnego i anteny tylko trzeba było kupić za tak zwaną 1 zł. Ja kupiłem i otrzymałem VAT-owskie faktury. Później po latach zmieniono zasadę, sprzęt dawali nie odpłatnie. Po odstąpieniu od umowy żądali zwrotu dekodera, to im oddałem chociaż nie musiałem bo kupiłem go za złotówkę. Po kilku dniach przysłali mi pismo że mam oddać antenę. Jako, że antena była mi potrzebna w innym celu, to im już jej nie oddałem. Mało zażądałem zwrotu dekodera bo go wyłudzono ode mnie. Dekodera (z tym numerem) już nie było bo go zniszczono, zwrócono mi kilkaset złotych w ramach rekompensaty.

    Wracając do anteny, oni wystawili mi za antenę po raz drugi fakturę vat. Mogłem im przelać te grosze, ale wypełnienie przelewu to tyle co skrobniecie pozwu o wyłudzenie względnie kradzież (prokuratura miała to ustalić). Jak wrzucisz pozew do prokuratury (muszą być przesłanki dużej szkody społecznej) , wtedy nie ponosisz kosztów i sprawa idzie z urzędu. Wygrana w prokuraturze to już prosta droga o odszkodowania i rekompensaty w sprawie cywilnej.

    Teraz jestem już na etapie cywilnym, dodatkowo rozważam czy nie obciążyć go za reklamę umieszczoną na moim talerzy satelitarnym, którą zamieścili bez mojej zgody na moim domu.

    Zaczęło się od ok 1 zł, teraz koncern ponosi tysiące razy większe straty i koszty. Sam czas zaangażowania całkiem niezłych prawników i ich przyjazdy ile ich kosztuje ? Już tez sporo kasy mi zwrócili za moje koszty i dekoder w pierwszej instancji, a ja się dopiero rozkręcam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031